Powtórzyć sukces Hybrid Theory? - Niemożliwe
Poniżej zamieszczam tłumaczenie kolejnej części wywiadu, jakiego Chester ostatnio udzielił MTV.com. Bennington opowiadał o sprzedaży albumów oraz trasie koncertowej w Stanach Zjednoczonych:
Kiedy album Linkin Park A Thousand Suns zadebiutował na 1. miejscu w zestawieniu Billboarda, zespół powiedział MTV News, że byli "głęboko wdzięczni" ich fanom za pomoc w powrocie na sam szczyt.
Debiut na 1. miejscu to debiut na 1. miejscu. Jednak Suns sprzedało się tylko w ponad 240,000 egzemplarzy w pierwszym tygodniu, daleko od imponującego debiutu Meteory z 2003 r. (810,000 egzemplarzy) czy Minutes to Midnight z 2007 (623,000), co sprawiło, że pewna grupa osób zaczęła się zastanawiać: Czyżby Linkin Park odwrócił się od swoich fanów za sprawą ultra-ambitnego nowego albumu?
Nawiązując do wypowiedzi Chestera Benningtona z LP, odpowiedź brzmi: nie. Jego zdaniem dni hitowych albumów dobiegają końca. A Thousand Suns nigdy nie mógł dorównać w pierwszym tygodniu Meteorze, nie mówiąc o długoterminowym sukcesie jakim był debiut Hybrid Theory, a wszystko to, w dużej mierze dlatego, że nowy album został wydany w 2010 r.
"Nie można porównywać czegokolwiek do Hybrid Theory pod względem sprzedaży, to bezużyteczny pomysł: to się nie stanie. Takie są realia tej sytuacji." powiedział Bennington MTV News we wtorek (29 września) w Los Angeles, gdzie promował swoją rolę w nadchodzącym filmie "Saw 3-D."
"Wraz z Meteorą, która została wydana, [pojawiły się] ogromne liczby w pierwszym tygodniu, to było coś ok. 800,000. Minutes to Midnight osiągnęło 600,000 kopii, a [nowy album - dop.red.] sprzedał się w 240,000, a ten znak to znak obecnych czasów. Więc, trzeba wziąć pod uwagę fakt, że 1. miejsce jest super, ale ludzie obecnie pozyskują muzykę na różne sposoby... Naprawdę nie zamierzam przywiązywać do tego wielkiej uwagi, ponieważ prawdopodobnie istnieje gdzieś 10 milionów ludzi, którzy mają ten album, a my o tym nie wiemy."
Mimo, że Bennington może przywiązywać mniejszą wagę do liczb, to istnieje pewna strefa w tym biznesie, na której punkcie ma pozytywną obsesję: trasy koncertowe. Obecnie Linkin Park nie ma wyznaczonej konkretnej daty jeśli chodzi o Stany Zjednoczone (zamiast tego zespół odwiedzi Amerykę Południową, następnie spędzą kolejne dwa miesiące podróżując po Europie, Wielkiej Brytanii, Izraelu oraz Australii)... ale to się zmieni. I to bardzo niedługo.
"Rozpoczniemy trasę w Stanach Zjednoczonych pod koniec stycznia, będziemy najprawdopodobniej koncertować od końca stycznia do połowy marca lub do kwietnia", powiedział Bennington. "[Jest to] interesujące, ponieważ zawsze rozpoczynaliśmy trasę grając w Stanach, ale w końcu stajemy się pewnego rodzaju ogólnoświatowym zespołem... ale wrócimy, i będzie to fantastyczna sprawa."
Komentarze
Ale pierdzielenie .. MTM miało taką sprzedaż bo większość liczyła, że będzie to taka płyta jak Meteora czy HT. Gadanie na temat tego, że teraz ludzie mają więcej możliwości zdobycia płyty inną drogą od zakupu niż kiedyś jest kompletną głupotą. A co 3 lata temu nie było internetu ?! nagle teraz pirackie gry i płyty leżą na ulicy a 3 lata temu było wszystko tak poukładane,że nikt ich nie ściągał z neta ?;) trzeba spojrzeć w lustro i zobaczyć co się zrobiło i ilu tak na prawdę ludzi się od nich odwróciło, a nie zrzucać wszystkiego na bzdury.
sorry ze 2 pod rząd,ale - moim zdaniem to dobrze, że troche mniej liczą się z fanami,bo robią to co chcą - z nieprzymuszonej woli - wolelibyście robić coś co sami chcecie robić, czy coś co wam nakazano?bo się lepiej sprzeda itd, ale jednak mieć na sumieniu te uczucie, że zrobiliście to aby właśnie się LEPIEJ sprzedać,aby się PODPORZĄDKOWAĆ.
Chester ma racje mówiąc, że coraz więcej ludzi nie kupuje już oryginalnych płyt....Jeżeli ktoś ma wydać 80 zeta na płytę, którą zaraz wrzuci na telefon czy iPod'a to woli ją ściągnąć z neta, nie mówię że robią tak wszyscy, są fani dla których ta płyta ma ogromne znaczenie, np. dla mnie bardzo cieszy mnie widok okładki, zdjęć itd. ;)
Odpowiedź jest prosta: HT i meteora były tak dobre, że ludzie szturmem ruszyli na sklepy juz po pierwszych singlach... MtM ludzie pewnie kupowali w ciemno będąc przekonanym że LP to solidna firma... A ATS to po prostu jedno wielkie dno którego nikt nie chce kupić... a po MtM nauczyli nas że albumów w ciemno sie nie kupuje...
